Lista utworów:




"3 browary"

(słowa: Kuchciński; muzyka: Domel)

kiedy rano z łóżka wstaję
myję zęby, jem śniadanie
wiążę buty, piję kawę
wtedy tylko o tym marzę
kiedy znów do pracy jadę
nic już wtedy nie jest ważne
znów pracuję lub się lenię
chyba z piwkiem się ożenię
kiedy wracam po robocie
uwalony cały w błocie
wtedy siadam w swym fotelu
przy kochanym moim chmielu
JEDEN BROWAR, DWA BROWARY
TWOJA STARA TO TWÓJ STARY
piję piwo na balkonie
ono chłodzi moje dłonie
świat wygląda doskonale
kiedy spijam z niego pianę
JEDEN BROWAR, DWA BROWARY
TRZECI BROWAR, TRZY BROWARY
kto se z rana piwo chlapnie
temu z ryja ładnie pachnie
ja nie jestem detektywem
zawsze znajdę budkę z piwem
JEDEN BROWAR, DWA BROWARY
TRZECI BROWAR, TRZY BROWARY
TRZY BROWARY!
JEDEN BROWAR, DWA BROWARY
TWOJA STARA TO TWÓJ STARY


POWRÓT


"A jak poszedł król na wojnę"

(słowa: Maria Konopnicka; muzyka: Undek)

a jak poszedł król na wojnę
grały jemu surmy zbrojne
grały jemu surmy złote
na zwycięstwo, na ochotę
a jak poszedł Stach na boje
zaszumiały jasne zdroje
zaszumiało kłosów pole
na tęsknotę, na niedolę

na tęsknotę, na niedolę...
A JAK CHŁOPU DÓŁ KOPALI
ZASZUMIAŁY DRZEWA W DALI
a na wojnie świszczą kule
lud się wali jako snopy
a najdzielniej biją króle
a najgęściej giną chłopy
szumią orły chorągwiane
skrzypi kędyś krzyż wioskowy
Stach śmiertelną dostał ranę
król na zamek wraca zdrowy

król na zamek wraca zdrowy...
A JAK CHŁOPU DÓŁ KOPALI
ZASZUMIAŁY DRZEWA W DALI
a jak wjeżdżał w jasne wrota
wyszła przeciw zorza złota
i zagrały wszystkie dzwony
na słoneczne świata strony

na słoneczne świata strony...

A JAK CHŁOPU DÓŁ KOPALI
ZASZUMIAŁY DRZEWA W DALI

POWRÓT


"Abstrakt"

(słowa & muzyka: Domel)

nie wiem, co jest teraz w modzie, jestem wolnym pacyfistą
nie mam konta na nk, jestem wolnym anarchistą
co z tobą człowieku?
weź gitarę, wyrzuć broń
otwórz pięść, podaj dłoń
czas wybrać drogę swą
ZDARTE GLANY TO MÓJ ZNAK
NIE TAM ŻADEN DZIECKA PŁACZ
WŁASNE SERCE I ROZUM MAM
NIGDY SIĘ NIE PODDAM
W PUNKU ODNALAZŁEM SIŁĘ
W PUNKU ODNALAZŁEM SIĘ
bo gdy nie ma już przyszłości
jutro jest niepewne
ciebie chcę obok mieć
nie odchodź ode mnie

ZDARTE GLANY TO MÓJ ZNAK
NIE TAM ŻADEN DZIECKA PŁACZ
WŁASNE SERCE I ROZUM MAM
NIGDY SIĘ NIE PODDAM
W PUNKU ODNALAZŁEM SIŁĘ
W PUNKU ODNALAZŁEM SIĘ

POWRÓT


"Asymptoty"

(słowa & muzyka: Domel)

jesienny deszcz umysł spowija
mroźna zima serce w soplu trzyma
letnie orzeźwienie w krwiobiegu
w duszy wiosna już nie zawita
zawieszony w próżni śmiertelności
pozbawiony wszelkiej racjonalności
świadomość gniew tylko wzbudza
porwany przez podmuch bezsilności
winą obarczony w duchowym niebie
ile czasu upłynęło - sam nie wiem
paraliż decyzyjny zabił wszystko
STRACIŁEŚ DAWNO Z OCZU JĄ
INNY JEST TERAZ SZCZĘŚLIWY Z NIĄ


POWRÓT



"Ciało"

(słowa & muzyka: Domel)

wracałem przez cmentarz
skrócić chciałem drogę
w ciemnościach się potknąłem
o czyjąś wystającą nogę
porwana biała szata
zdobiła kiedyś jej ciało
piękne ciuchy, piękna chata
to jednak było za mało
leży tak samotnie
patrzy na nas się
świat o niej już zapomniał
nikt nie pamięta, nie
ilu za życia martwych?
ilu o tym nie wie?
co jest warte życie
dowiesz się na pogrzebie

POWRÓT 



"Cnoty"

(słowa & muzyka: Domel) 

gdy widzę, co się dzieje
własnym oczom nie wierzę
kogo dziś można słuchać
a komu można zaufać

urodzić się by umrzeć
ciągle iść przed siebie
zgubić coś po drodze
na nowo odnaleźć siebie

CO SIĘ STAŁO Z IDEAŁAMI
GDZIE HONOR GDZIE SZACUNEK
NIE MA ICH RAZEM Z NAMI
ZOSTAŁ MARTWY POCAŁUNEK

namiętność w pełnym szkle
byle jak byle gdzie
liczą się tylko żądze
brudniejsze niż pieniądze

CO SIĘ STAŁO Z IDEAŁAMI
GDZIE HONOR GDZIE SZACUNEK
NIE MA ICH RAZEM Z NAMI
ZOSTAŁ MARTWY POCAŁUNEK

wiara nadzieja miłość
trzy ludzkie cnoty
zniszczone przez człowieka
by pogrążyć się w chaosie

CO SIĘ STAŁO Z IDEAŁAMI
GDZIE HONOR GDZIE SZACUNEK
NIE MA ICH RAZEM Z NAMI
ZOSTAŁ MARTWY POCAŁUNEK


POWRÓT 


"Dla przyjaciół"

(słowa & muzyka: Domel)

świt, blask za oknem ciemno
czas wyrwać się ze snu
starym szlakiem do pracy
rozpocząć nędzny żywot swój
stresy, presje i codzienność
milczę, choć serce się wydziera
po prostu dzień kolejny dzień
jednak coś tu się zmienia

BO WIECZOREM
WIECZOREM PÓJDZIEMY DO BARU
POZWOLIMY UNIEŚĆ SIĘ NOCY
BOGU SPOJRZYMY W OCZY

czasem trudno tu wytrzymać
kiedy świat przeciwko nam
wszystko wali się na głowę
kiedy jest już gorzej niż źle
wiem, że na was mogę liczyć
nieśmiertelni we wspomnieniach
dzięki wam żyć się che
dzięki wam chce się umierać
BO WIECZOREM
WIECZOREM PÓJDZIEMY DO BARU
POZWOLIMY UNIEŚĆ SIĘ NOCY
BOGU SPOJRZYMY W OCZY

POWRÓT




"Inez"

(słowa & muzyka: Domel)

gdy pierwszy raz ujrzałem cię
wiedziałem - z tobą być chcę
twoje kształty i krągłości
są najwyższej jakości
strasznie podniecasz mnie
czuję, że kocham cię
miłość uprawiać z tobą chcę
chociaż ty nie przytulisz mnie

POWRÓT 


"Jego mać"

(słowa & muzyka: Domel)

poniedziałek - znów widzę cię
tak przez cały tydzień
po trupach do celu
nie pamiętasz, kim człowiek jest
kierujesz na mnie swój gniew
bo ze mną nie liczysz się
ja cierpię tu i teraz
lecz pamiętaj o tym, że ja…

BO JA NIE JESTEM SAM - NIENAWIŚĆ W SERCACH BUCHA
BO JA NIE JESTEM SAM - PIONEK BIJE DZIŚ KRÓLA
BO JA NIE JESTEM SAM - ZJEDNOCZMY, WIĘC SWE SIŁY
I PRZEMÓWMY OSTATNI RAZ, JAK NAJNIŻSZY SZCZEBEL DRABINY

twoje słowa i twój gniew
utrwala w tym, co robię
śmiejesz ze mnie się
szczerym grymasem na gębie
ja cele w życiu mam
osiągać sam je będę
przeszkodą nie będziesz ty
pamiętaj o tym, że…

BO JA NIE JESTEM SAM - NIENAWIŚĆ W SERCACH BUCHA
BO JA NIE JESTEM SAM - PIONEK BIJE DZIŚ KRÓLA
BO JA NIE JESTEM SAM - ZJEDNOCZMY, WIĘC SWE SIŁY
I PRZEMÓWMY OSTATNI RAZ, JAK NAJNIŻSZY SZCZEBEL DRABINY

zastanów się jak będzie
za czyny odpowiesz
pamiętaj - mówiłem ci
więcej już nie będę
twe czyny w pył obrócą się
wtedy smutek będzie
wspomnisz słowa me
pamiętaj o tym, że…

BO JA NIE JESTEM SAM - NIENAWIŚĆ W SERCACH BUCHA
BO JA NIE JESTEM SAM - PIONEK BIJE DZIŚ KRÓLA
BO JA NIE JESTEM SAM - ZJEDNOCZMY, WIĘC SWE SIŁY
I PRZEMÓWMY OSTATNI RAZ, JAK NAJNIŻSZY SZCZEBEL DRABINY

 "dla mnie jesteś zwykłym gównem
  a z gównem może się wiele stać
  może wyschnąć na słońcu i rozwiać je wiatr
  lub ktoś może w nie wdepnąć miażdżąc go
  więc uważaj gdzie pies się wysra"

Harry Callahan

POWRÓT 


"Komarzyca"

(słowa & muzyka: Domel)

jesteś delikatna
jak skrzydło komara
w upalnym Bagdadzie
w bambusowej chacie
zgrabnie poruszasz się
jak komarzyca latem
latając cichutko
denerwujesz moje udko
musnęłaś mnie
jak komar szybę
brudnego Mondeo
jadącego na rodeo
oszukałaś mnie
jak komar czuję się
który wyssał krew
ofiarom swym

POWRÓT 



"Kołos"

(słowa & muzyka: Domel)

przybliżenie Oppenheimera
równanie Schrödingera
nikt tego nie rozumie
nikt tego nie kuma
funkcje klasy Q
nie dają nam wyniku
pytanie o rotatory
jest gorsze niż oscylatory
wariacyjna metoda
nie jest dobra na głoda
operatory komutują
studenci tylko to pojmują

(utwór dedykowany jest Włodzimierzowi Kołosowi - wybitnej polskiej postaci  z dziedziny chemii kwantowej) 

POWRÓT 


"Ławeczka"

(słowa: Wacek,  muzyka: Domel)

siedzę na ławeczce
patrzę się w niebo
siedzę tu od rana
siedzę z kolegą
MIJAJĄ MNIE LUDZIE JUŻ PRACĄ STYRANI
MIJAJĄ MNIE CIĄGLE OD RANA STYRANI
A JA NA ŁAWECZCE PIJĘ PIWO
MYŚLĘ O PIERDOŁACH I GŁOŚNO WYJĘ
NIE MYŚLĘ O JUTRZE, NIE MYŚLĘ O WCZORAJ
ŻYJĘ CHWILĄ, PRZECHYLAM GĄSIORA
leżę pod ławeczką
patrzę się w niebo
leże tu od rana
leżę z kolegą
MIJAJĄ MNIE LUDZIE JUŻ PRACĄ STYRANI
MIJAJĄ MNIE CIĄGLE OD RANA STYRANI
A JA NA ŁAWECZCE PIJĘ PIWO
MYŚLĘ O PIERDOŁACH I GŁOŚNO WYJĘ
NIE MYŚLĘ O JUTRZE, NIE MYŚLĘ O WCZORAJ
ŻYJĘ CHWILĄ, PRZECHYLAM GĄSIORA

wracam do domu
patrzę się w niebo
zataczam się bo późno
zataczam z kolegą

MIJAJĄ MNIE LUDZIE JUŻ PRACĄ STYRANI
MIJAJĄ MNIE CIĄGLE OD RANA STYRANI
A JA NA ŁAWECZCE PIJĘ PIWO
MYŚLĘ O PIERDOŁACH I GŁOŚNO WYJĘ
NIE MYŚLĘ O JUTRZE, NIE MYŚLĘ O WCZORAJ
ŻYJĘ CHWILĄ, PRZECHYLAM GĄSIORA

stoję pod nocnym
patrzę się w niebo
stoję w kolejce
stoję z kolega

MIJAJĄ MNIE LUDZIE JUŻ PRACĄ STYRANI
MIJAJĄ MNIE CIĄGLE OD RANA STYRANI
A JA NA ŁAWECZCE PIJĘ PIWO
MYŚLĘ O PIERDOŁACH I GŁOŚNO WYJĘ
NIE MYŚLĘ O JUTRZE, NIE MYŚLĘ O WCZORAJ
ŻYJĘ CHWILĄ, PRZECHYLAM GĄSIORA

POWRÓT


"Nie mów do mnie"

(słowa & muzyka: Kuchciński)

nie patrz mi głęboko w oczy
ja i tak nie zmienię siebie
a i ciebie nie chcę zmienić
nie myśl o mnie takich rzeczy
nie właź mi z butami w życie
ja do ciebie tak nic nie mam
więc ty do mnie nic nie miej
nie bądź dla mnie niczym menda
nie zabieraj mi oddechu
ja chcę przeżyć swoje życie
niczym robak w swym ukryciu
nie chciej zająć mego miejsca
nie walcz ze mną o me życie
ja dla ciebie nikim jestem
idę tak przez nędzne życie
nie, nie zmienię się przez ciebie
nie, nie pójdę w twoje ślady
żyję tak i tak żyć będę
tak jak chcę, jak kocham żyć

POWRÓT


"Oszukany"

(słowa & muzyka: Domel) 

skrzydła anioła nie uniosą mnie
za lustrem postać wpatruje we mnie się
aby tu przetrwać ja potrzebuję cię
jak grawitacja przyciągam cię
wielu odeszło, nie pożegnali się
wrócić tu nie chcą, każdy kasę chce
to twoja sprawa czy lubisz ostry seks
nie zwariowałem - to świat pomylony jest

            NA! NA! HEJ HEJ HEJ! NIE TAK MIAŁO BYĆ
            NA! NA! HEJ HEJ HEJ! NIE TAK CHCIELIŚMY ŻYĆ
            CZUJĘ SIĘ OSZUKANY, BRUTALNIE WYKORZYSTANY
            BEZ WAZELINY! BEZ WAZELINY! BEZ WAZELINY, BEZ!

sami idioci za moim oknem są
manipulują - o władzy tylko śnią
tą demokracją zachłysnęliśmy się
musimy przetrwać, nie odchodź – proszę cię

            NA! NA! HEJ HEJ HEJ! NIE TAK MIAŁO BYĆ
            NA! NA! HEJ HEJ HEJ! NIE TAK CHCIELIŚMY ŻYĆ
            CZUJĘ SIĘ OSZUKANY, BRUTALNIE WYKORZYSTANY
            BEZ WAZELINY! BEZ WAZELINY! BEZ WAZELINY, BEZ!

POWRÓT 



"Pan Krok"

(słowa & muzyka: Domel)

nieważne jak wyglądasz
i jakie włosy masz
czy ktoś ci mówi cześć?
nieistotne jest
nieważne jak wyglądasz
i jaką kasę masz
czy stać cię dziś na browar?
nieistotne, bo
nieważne skąd pochodzisz
i jakie stopnie masz
czy mieszkasz na zadupiu?
nieistotne jest
nieważne kim twój ojciec
i matka twa
czy piją tanie wino?
nieistotne, bo
to wszystko nie jest ważne
nic nie obchodzi cię
wolisz pić jabole?
punk twoim życiem jest


POWRÓT 


"Pół godziny"

(słowa: Domel; muzyka: Kuchciński)

„a czym jest ta miłość”
ciągle mnie o to pytasz
to tylko wymysł pisarzy
by książki swoje sprzedać
moje myśli urojone
w kajdanach bezpieczeństwa
w kawałku papierka zniewolone
kłamią w oczy ze jesteś wolny

MOGĘ SPĘDZIĆ PÓŁ GODZINY W NIEBIE
NIM DIABEŁ UZNA, ŻE NIE ŻYJĘ

znieczulica, podłość ludzka
plucie na bliźniego
w wyścigu szczurów
wyzbyłeś się oblicza ludzkiego
znudzony ciągłym biegiem
patrzysz ślepo przed siebie
anarchia wolność i pokój
brak tego mnie boli

MOGĘ SPĘDZIĆ PÓŁ GODZINY W NIEBIE
NIM DIABEŁ UZNA, ŻE NIE ŻYJĘ

POWRÓT


"Półmrok"

(słowa & muzyka: Domel)

siedzę tu w półmroku, jestem tu na chwile
nigdzie nie należę, często się mylę
wszystko takie proste - po prostu wstań i weź
lecz gdy trzeźwieję nic proste nie jest

STOJĘ, PRZY MNIE NIKT, PARĘ GROSZY MAM
NIKT NIE ZGADNIE, CO MI W DUSZY GRA
CIĄGLE PATRZĘ W DÓŁ - UJRZEĆ COŚ BYM CHCIAŁ
CZY WIDZISZ TO - JAK TONIE ŚWIAT

hej marny aktorzyno - całe życie grasz
przestań już udawać i pokaż swoją twarz
to nie ludzie - to są wilki, ciągle niszczą cię
zamiast kłów kamienie - tym walczyć chcą

STOJĘ, PRZY MNIE NIKT, PARĘ GROSZY MAM
NIKT NIE ZGADNIE, CO MI W DUSZY GRA
CIĄGLE PATRZĘ W DÓŁ - UJRZEĆ COŚ BYM CHCIAŁ
CZY WIDZISZ TO - JAK TONIE ŚWIAT

zanim zabiorą tobie ostatnią ważną rzecz
która daje ci przyjemność, wtedy obudzisz się

STOJĘ, PRZY MNIE NIKT, PARĘ GROSZY MAM
NIKT NIE ZGADNIE, CO MI W DUSZY GRA
CIĄGLE PATRZĘ W DÓŁ - UJRZEĆ COŚ BYM CHCIAŁ
CZY WIDZISZ TO - JAK TONIE ŚWIAT

POWRÓT


"Stan"

(słowa & muzyka: Domel)

przeżuta podeszwa, wypity dynks
wino w mózgu, we krwi utleniacz
czekam aż przyjdzie w końcu ten dzień
który nie będzie już tylko snem
dziurawa skarpeta, gdzieniegdzie naszywka
tu anarchia, tam pacyfka
śmieją mi się prosto w twarz
że jestem sobą, że życie znam
niełatwo jest żyć, jak się chce
martwię się o to, resztę mam w d...
dzisiejsze czasy przeciwko nam (są)
przeżyć chcę je tylko sam

POWRÓT 


"Świnka morska"

(słowa & muzyka: Domel)

wstaje dzień, wstaje ranek
z ludźmi jadę dziś tramwajem
czas stworzyć nową tezę
candide et sincère
płynę w potoku ludzi
łatwo jest się w nim pogubić
za biurkiem szybko mija czas
tak jak tysiącom z nas
JAK TA ŚWINKA MORSKA
ANI ŚWINKA, ANI MORSKA
NI TO STUDENT, NI PRACOWNIK
TO DOKTORANT NA PRACOWNI
wielki bełkot w głowie mam
w którym się gubię sam
znowu wyszło, co nie wyszło
przecież byłem już tak blisko
wieczorem piwo w pubie
myślę tylko o zabawie
bo jutro będę z wami
będę walczył ze studentami
JAK TA ŚWINKA MORSKA
ANI ŚWINKA, ANI MORSKA
NI TO STUDENT, NI PRACOWNIK
TO DOKTORANT NA PRACOWNI
przez żyto w stronę słońca
idę, nie widząc końca
ważne jest, by zostać sobą
a nie głupią, starą krową
JAK TA ŚWINKA MORSKA
ANI ŚWINKA, ANI MORSKA
NI TO STUDENT, NI PRACOWNIK
TO DOKTORANT NA PRACOWNI


POWRÓT


"Tego chcę"

(słowa & muzyka: Domel)

chwytam rankiem każdy dzień
gdy nad ranem zataczam się
chciałbym wrócić do domu
leże w krzakach po kryjomu
nie zasnę dziś już nie
w objęcia nocy pójść chce
niemy krzyk ginie gdzieś
nikt już nie słucha mnie

COŚ SIĘ KOŃCZY, COŚ ZACZYNA
W GŁOWIE NIC NIE ZMIENIA SIĘ
OSTATNI ODDECH, OSTATNI GEST
WOLNOŚCI NIE POKRYJE SEN


moja droga jest prosta
ona mnie nie oszuka
gdy stoję tak na wietrze
oprzeć mu się nie chce
niech porwie mnie daleko
niech zabierze od złego
marzę o tym by spać
odliczam do nocy czas

COŚ SIĘ KOŃCZY, COŚ ZACZYNA
W GŁOWIE NIC NIE ZMIENIA SIĘ
OSTATNI ODDECH, OSTATNI GEST
WOLNOŚCI NIE POKRYJE SEN

teoria taka prosta
czemu tak się dzieje
niby prosta droga
a kłoda na zakręcie
walczymy o to samo
ciągle o to samo
lecz zanim zaczniemy bić brawo
sami dokonajmy zmiany

COŚ SIĘ KOŃCZY, COŚ ZACZYNA
W GŁOWIE NIC NIE ZMIENIA SIĘ
OSTATNI ODDECH, OSTATNI GEST
WOLNOŚCI NIE POKRYJE SEN

POWRÓT


"Werter"

(słowa: Domel; muzyka: Kuchciński)

kwiaty umarły
liście upadły
słońce purpurą się mieni

gnijąca trawa
ptactwo przyzywa

morza wezbrane
góry zalane
ziemia jałowa cała wibruje
rzęsisty deszcz w głowie wiruje

niewidome oczy słyszą dźwięki
ból penetruje, ciało tęskni

szpikulec lodu wnętrze przebija
niedoszła miłość kochanków zabija

POWRÓT 



"Wykolejony"

(słowa: Domel; muzyka: Kuchciński)

mało wokół mnie cieszy, dużo nienawidzę
robię tyle, co nic, sensu nie widzę
życie daje po dupie każdego dnia
tak naprawdę sam nie rozumiem siebie
jedyne, co lubię robić, to jeździć autobusami
obserwuję ludzi, oni są zakłamani
mówią: "dziki wariat – szaleje gdzie się da
włóczy się po nocy jak ćma"
jakie myśli masz w głowie, widząc mnie?
czujesz, że mimo chęci nie ukryjesz się
na ustach nosisz uśmiech, w sercu strach
bo w głębi czujesz, że jesteś taki, jak ja


POWRÓT





sklepik